niedziela, 22 września 2013

Rozdział 5 ,,NEVER SAY NEVER! ''

 - Zrozum ja długo nad tym myślałem i poszłabyś ze mną na zakupy , muszę sobie kupić nowe supry , i jak ? - zapytał , ja miałam nadzieję że chodzi mu o ,,Zrozum ja długo nad tym myślałem i zostałabyś moją dziewczyną , tak bardzo cię kocham '' a tu ? Czy poszłabym z nim na zakupy .

-No oczywiście że z tobą pójdę :D - powiedziałam i wyczołgałam się z łóżka Justina .

Teraz skierowałam się do mojego pokoju . Otworzyłam drzwi a po chwili je znowu zamknęłam . Wyjęłam z mojej torebki ubrania i kosmetyki . Weszłam do łazienki , zdjęłam z siebie dresy i  ubrałam się . Następnie wzięłam w rękę swoje kosmetyki i się pomalowałam . Wzięłam swoje dresy i wyszłam z łazienki . Wsadziłam je do torebki , wcześniej jednak układając . Skierowałam się do wyjścia z pokoju , bo na pewno reszta jest już na śniadaniu , jednak wcześniej przypomniało mi się że torebkę trzeba wziąć , cofnęłam się i zabrałam torebkę.

Schodziłam po schodach i usłyszałam ciekawą rozmowę pomiędzy Justinem a Lil'em .

-Stary , mogłeś jej to powiedzieć a nie wyskoczyć z tymi zakupami .
-Jasne jasne , ciekawe jak byś ty się zachował , ona jest perfekcyjna , i miałem jej tak powiedzieć od razu . Zatkało mnie po prostu .
-Oj stary...... - nie dokończył , bo ja weszłam .
-O hej Lil :)

-Hej hej Marie
-Ja już się będę zbierać ;))

-A śniadanie ? - wtrącił Justin
-Nie jestem głodna ;)

-No okej .
-A gdzie Alex ? :O

-Umm.. ona w pokoju z tym swoim
-A to nie będę wchodzić .

-To ja idę cześć wszystkim .
-Marieeee czekaj .

-Tak ?
-To o której na zakupy ?

-Umm.. popiszemy jeszcze ;)
-No okej , to do zobaczenia .

Wyszłam z domu i skierowałam się do mojego domku . Dostałam sms'a , był od Justina .

,, Hej , dawno się nie widzieliśmy , prawda ? Co porabiasz ? ''

Momentalnie uśmiech pojawił mi się na twarzy . Oczywiście odpisałam mu :

,, Hahah hej , no tak , tak z jakąś minutę ? Lol :) A idę do domu chyba nie ?  A ty ? ''

Nie był mi dłużny i szybko odpisał :

,, No przecież mówiłem że dawno .. :D Ja sobie jem gofry z nutellą , twoje ulubione <3 ''

,, OOOO gofry z nutellą , mniam , mniam . ''

Więcej już nie pisaliśmy , może był zajęty .
Gdy tylko weszłam do mojego domu , skierowałam się do mojego królestwa . Rzuciłam torbą gdzieś w kąt i położyłam się na łóżko . Włączyłam jakiś program muzyczny , leciała moja ulubiona piosenka Taylor Swift You Belong With Me . Tylko ta piosenka jest spoko , a ona sama nie . Nie lubię jej . Z nudów zaczęłam pisać piosenkę .

Wake up to your dreams
And watch them come true
I'll make you whisper my name
And never leave the room
Night and day
I'll be your muse
No other girl can make you feel the way I do

I can make the stars dance
Light up the moon
I can make the stars dance
If you want me to
The sky is everywhere
So meet me under there
I can make the stars dance
Dance, dance for you, you, you

Don't be afraid
Close your eyes
Let me take you to places
That you've never been tonight
I thought by know
You'd realize
I can do anything I put my mind to
Ooh

I can make the stars dance
Light up the moon
I can make the stars dance
If you want me to
The sky is everywhere
So meet me under there
I can make the stars dance
Dance, dance for you, you, you

Everything I touch turns to love
Everything I do will open up heaven
Instead of us falling, we're flying in love
Nothing's forever because we are just
Stars dust...

I can make the stars dance
Light up the moon
I can make the stars dance
If you want me to
The sky is everywhere
So meet me under there
I can make the stars dance
Dance, dance for you, you, you

I can make the stars dance
I can make the stars...
I can make..
I can make..
I can make the..
I can make the..
Stars dance

The sky is everywhere
So meet me under there
I can make the stars dance
Dance, dance for you, you, you

Dance...




Muszę przyznać że wyszła doskonale , zaśpiewałam ją i muszę powiedzieć że nadawała by się jako pierwsza moja piosenka . 

*wspomnienie*

-Dzień dobry , jest Marie ? - zapytał 11-letni Justin .
-Oj cześć Justinku , jest jest , już ją wołam .
-Marieeeeee , Justin przyszedł .
Szybko zbiegłam ze schodów , ubrałam swoje fioletowe buty , i wyszliśmy razem z Justinem .
-To idziemy w nasze miejsce ?? - zapytałam pełna entuzjazmu .
-Taaak jak zawsze .
  Doszliśmy w miejsce naszych częstych spotkań , było to jezioro , a tam mieliśmy swoje miejsce .
-Chciałbyś żeby nasze marzenia się spełniły ? - zapytałam go
-Tak , pragnąłbym siebie jako piosenkarza
- A ja jako piosenkarkę i aktorkę grająca w najlepszym filmie
-Wierzmy w marzenia , czekaj o wiem , jak kiedyś będę piosenkarzem nauczę moich fanów wierzyć w marzenia i będę zachęcał ich tymi oto słowami : NEVER SAY NEVER !
-To ja też będę ci wierzyła .
*koniec wspomnień*



Jak wam się podoba 5 rozdział ?? 
Serdecznie zapraszam do czytania .
Wierzcie w swoje marzenia , Justin nauczył nas tych słów NEVER SAY NEVER ! 

piątek, 6 września 2013

Rozdział 4 ,,Alex , kiedyś cię zabiję , przysięgam ''

  Jakoś ten koleś nie przypadł mi do gustu , no ale cóż jak Alex jest szczęśliwa to spoko . Razem z Justinem poszliśmy się przebrać . Ale oczywiście do oddzielnych łazienek .Gdy wyszliśmy , każdy wziął jedzenie które kupiliśmy w Maku  . Zabraliśmy też inne produkty do spożycia i ruszyliśmy do namiotu . Przed domem stało pełno paparazzi , pokazałam im 'fuck' . Nienawidzę takich osób które pchają się w czyjeś życie , nie dadzą ani chwili spokoju . Współczuję Justinowi , musi co wszytko znosić . Ja bym nie chciała mieć takiego życia . Ciągle być przed aparatami . To nie dla mnie . Aczkolwiek chciałabym być piosenkarką i aktorką . To takie marzenie moje od dawna .

Ale wróćmy do tematu . Weszliśmy do namiotu , był ogromny . Każdy zajął jakieś miejsce , mi przypadło akurat być obok Justina . Zapowiadało się fajnie . Na początek Justin wymyślił że zagramy w butelkę . O boże jak ja tego nie lubię . No ale cóż zgodziłam się , a co mi tam szkodzi . Pierwsza kręciła Alex , wypadło na .... mnie . Wybrałam wyzwanie :) Już się boję Alex ma takie pomysły że hej .

-Więc moja kochana przyjaciółko <3 - już wiedziałam że coś głupiego wymyśliła - musisz , bo wybrałaś wyzwanie , pocałować Justina :D - Widziałam ten jej uśmieszek , normalnie zaraz ją zabije .

-Alex , kiedyś cię zabiję , przysięgam . -_- . - posłałam jej zabójczy wzrok.

Spoglądnęłam na Justina , tak trochę się uśmiechał . No żal ja nie chce go pocałować . A może chcę ? Aj tam . Podeszłam bliżej niego i pocałowałam go . Mam normalnie motylki w brzuchu . Oderwałam się i przygryzłam wargę . Wróciłam na swoje miejsce i wszyscy się tak na mnie patrzyli . Justin był w szoku . Hahahha .

-No co ? Alex chciała to ma :D - powiedział i mój wzrok skierował się na Alex .

-Marie j-ja  myślałam że się wycofasz , a ty pocałowałaś Justina ! - moja przyjaciółka też była w szoku .

-Dobra , dobra koniec tego gadania , gramy dalej .

Teraz to ja kręciłam butelką i wypadło na Alex . Tak dalej graliśmy z jakieś piętnaście minut . Zgroza . W pewnym momencie zaczęło tak strasznie padać i zaczęło się błyskać , postanowiliśmy wrócić do domu . Zabraliśmy wszystkie rzeczy i w szybkim tempie znaleźliśmy się w domu . Tam położyliśmy wszystko i zaprowadzili nas do swoich na jedną noc pokoi .

Znalazłam się w pięknym biało-bordowym pokoju . Był naprawdę bardzo piękny . Gdy Alex wyszła , uśmiechnęłam się tak radośnie do siebie na myśl o tym pocałunku . Jeju że ja się nie bałam go pocałować , że ja to zrobiłam tak szybko , nawet się nikt nie spodziewał że to zrobię a jednak . Wparowałam do łóżka i przykryłam się kołderką . Po paru minutach zasnęłam . Ale długo sobie nie pospałam . Więc tak nie wspomniałam wcześniej ale panicznie boję sie burz . Usłyszałam grzmoty i to bardzo straszne .

Zastanowiłam się i wyszłam z łóżka , szybko ruszyłam w stronę drzwi i mój kierunek to pokój Justina . Znalazłam właściwy pokój i lekko zapukałam . Otworzyłam drzwi i moim oczom ukazał się jak zawsze przystojny Justin . Chyba domyślił się czego tutaj szukam i poklepał miejsce obok siebie . Zamknęłam drzwi i szybko pobiegłam do Justina . Wskoczyłam do łóżka i przykryłam się kordełką .

-Justin przepraszam że przyszłam no ale wiesz że ja się panicznie boję burz , no nie ?

-Marie spokojnie nic się nie stało :D A tak przy okazji jak tu już jesteś - już się bałam , chyba domyśliłam się co chce powiedzieć , pewnie chodzi mu o ten pocałunek , szlag - to może powspominamy sobie dzieciństwo ? -zapytał i miał ten swój piękny uśmiech na twarzy .

-No spoko xd No więc pamiętasz jak kiedyś byłam u ciebie w domu i jak byliśmy w twoim pokoju to ja niechcący tą taką kulką metalową co miałeś , no wiesz taką ciężką , to ja wybiłam szybę w twoim pokoju . I jak twoja mama to usłyszała to szybko przybiegła i haha wyszło tak że ty to zrobiłeś i haha miałeś szlaban .

- Ej nie no to było nie fair . Dlaczego ja miałem cierpieć jak ty to zrobiłaś ?? No ale wiesz role się odwróciły gdy ja byłem u ciebie na podwórku i graliśmy w baseball i jak ja odbiłem i piłka poleciała prosto w okno tam gdzie miałaś pokój i przebiło szybę haha . No i wiesz wyszło to jak byś ty to zrobiła i wtedy ty miałaś karę nie ja :D

-Ojj boże hhaaha pamiętam , nasze dzieciństwo było boskie haha .

Trwała cisza . Ja po kilku minutach zasnęłam . Justin jeszcze nie . Słyszałam że mówił mi coś do ucha . Usłyszałam tylko takie słowa : ,,Gdybyś ty wiedziała jaka jest prawda '' Jaka prawda o co chodzi ? o.O


Promienie słońca ocieplały moją twarz . Czas wstawać . Otworzyłam powoli oczy i ujrzałam nad sobą Justina . Hahha śmiał się głupi nawet nie wiem z czego .

-No dzień dobry . A wiesz która jest godzina ?

-Hej hej . No nie wiem . A co po ósmej jest nie ?

-No pomyliłaś się jest po dwunastej .

-Co ?! Ja tak długo spałam ?? :O

-No tak :D Miałem cię wcześniej obudzić ale tak słodko spałaś więc zrezygnowałem .

-Hahha .

-Marie ? Muszę Ci coś powiedzieć .

-Tak ?

-Zrozum ja długo nad tym myślałem i



No hejka <3 Dodałam ten rozdział w końcu . Za jakieś 30 minut Justin w CSI na TVP 2 . Idę oglądać :D
Dawajcie komentarze czyt wam się podoba czy nie . Ja jestem tylko ciekawa czy zgadniecie co ma zamiar powiedzieć Justin , Marie . Czekam na komentarze i do następnego rozdziału <3 :*