poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Rozdział 3 ,,Serio dziwne ...''

  Zbliżała się 20 , do mojej torby wsadziłam spodnie dresowe i luźną koszulkę . Przebrałam się , wyszłam z łazienki jeszcze raz porozglądałam się po moim pokoju , czy czegoś nie zapomniałam . Stwierdziłam że mam wszystko więc zeszłam na dół . Poszłam do kuchni , otworzyłam lodówkę i wyjęłam z niej puszkę coca-coli i żelki . Oznajmiłam mamie że już wychodzę i skierowałam się do drzwi . Otworzyłam i wyszłam  na zewnątrz . Do domu mojej przyjaciółki miałam niedaleko . Założyłam na ucho słuchawkę i zaczęłam słuchać piosenki  .Gdy tak szłam , zauważyłam za sobą osobę , znaną mi osobę .To był Justin . Zatrzymałam się i zaczekałam .

-Cześć Marie , gdzie idziesz ? - Justin przywitał się i jednocześnie zapytał .
-No hejka Justin , ja idę do Alex , dzisiaj się u niej w namiocie . - odpowiedziałam mu
-Um.. bo to dziwne ale ja też śpię w namiocie dzisiaj i mnie Lil zaprosił o.O
-Serio dziwne ... - dobra chodźmy .. - no i zaczęliśmy znowu iść .

  Doszliśmy , zapukałam do drzwi i otworzyła nam Alex , przywitałam się z nią , Justin też i weszliśmy do środka . Zdjęłam buty i skierowałam się za Alex do jej pokoju . Położyłam torbę na fotel . I usiadłam .

-Ej Alex , Justin też śpi w namiocie ?? - zapytałam przyjaciółkę
-No tak , jest duży no i jeszcze zaprosiliśmy Jessicę i mojego kolegę .
-Kolegę powiadasz ? - poruszyłam tak zabawnie brwiami , że się zaśmiałyśmy .
-Dobra ja się idę przebrać w jakieś dresy - oznajmiła mi i otworzyła szafkę , wyciągnęła z niej ubrania i weszła do łazienki . Po chwili z niej wyszła , a do pokoju wszedł Lil i Justin .
-Ej bo ja mam taką propozycje , może pojedziemy po jedzenie do McDonald'u ?? - zapytał Lil
-No spoko , ale wiesz ja już jestem przebrana i ty też braciszku - odpowiedziała Alex

Razem z Lil'em popatrzyła się na mnie i Justina . Wiedziałam co to znaczy , my oczywiście jedziemy .

-No dobra pojedziemy - teraz zwróciłam się do Justina - to jak jedziesz ze mną czy sama jadę ?
-Spoko pojadę z tobą - oznajmił i się tak słodko uśmiechnął

  Wyszliśmy z budynku i wsiedliśmy do samochodu Lil'a . Justin za kierownicą . Jechaliśmy słuchając muzyki i nagle w radiu zaczęła lecieć moja ulubiona piosenka Justina , czyli As Long As You Love Me . Zaczęłam śpiewać Justin również . W mgnieniu oka dojechaliśmy do McDonald'u . Weszliśmy do środka i oczywiście nie obyło się bez fanek i paparazzi . Justin wszedł do budynku i zamówiliśmy tak . Um.. Chicken Box Duży , 6 Big Mac'ów , 6 dużych coca-coli , 6 dużych frytek i dla nas na drogę szejka . Oczywiście na wynos . Jezu ile tego tam było , masakra . Justin zapłacił , chciałam chociaż też część dać ale sie nie zgodził. Uparty jest . Wyszliśmy z budynku z jedzeniem i przeciskaliśmy się rzez tłum . Weszliśmy do samochodu i odjechaliśmy . Popijałam mojego szejka , zawsze twierdziłam że oni coś tam do niego dodają .

  Dojechaliśmy na miejsce , paparazzi cały czas nas śledzili . Ahh już widzę te nagłówki ,,Justin Bieber i jego dziewczyna '' ,,Co łączy tą dziewczynę z Justinem Bieberem ? '' i takie tam inne bzdury . Wyszliśmy z samochodu , zabraliśmy jedzenie i szybko pobiegliśmy do domu .

Położyliśmy to wszytko na stół , wyjęliśmy . Po schodach zeszła Alex a za nią jakiś chłopak . Przedstawił się , na imię miał Jaden .


Sorry że krótki ale no 4 będzie dłuższy . No ale jest . I jak się podoba ?
Czekam na wasze komentarze ;**  

piątek, 16 sierpnia 2013

Rozdział 2 ,,Jesteśmy przyjaciółmi nic więcej ''

   Bieber w pewnym momencie przeprosił mnie i poszedł do jakiejś dziewczyny stojącej na przeciwko mnie .Była naprawdę ładna . Pocałował ją w policzek i zaczęli rozmawiać . Ja postanowiłam poszukać mojej przyjaciółki Jess. Po wielkim staraniu , udało mi się . Zaczęłyśmy rozmawiać o tej imprezie , o chłopakach i takie tam . Nie podobało mi się tutaj . Oznajmiłam jej że wychodzę , ona również wyszła razem ze mną . Pożegnałam sie z Alex i z Lil'em . Justin nawet nie zauważył że wyszłam , no trudno był zajęty tamtą panną . Szłyśmy , ja do swojego domu a Jess do swojego . Otworzyłam wejściowe drzwi i skierowałam sie do swojego idealnego pokoju . Weszłam , ruszyłam w kierunku garderoby i wyciągnęłam piżamkę . Weszłam do łazienki , przebrałam się , zmyłam makijaż i poczesałam włosy . Brudne ubrania dałam do kosza na brudne ubrania . Wyszłam z łazienki i wskoczyłam do łóżka . Wzięłam telefon do ręki i otworzyłam moją ulubioną aplikację czyli instagram . Przejrzałam kto dodał nowe zdjęcia i kto mnie obserwuje . Włączyłam płytę My World Justina i słuchałam jednocześnie podśpiewując . W pewnym momencie dostałam sms'a od Justina . A brzmiał on tak : ,,Ej czemu wyszłaś i się ze mną nie pożegnałaś ? :( '' Przeczytałam uważnie i po chwili odpisałam . ,,No bo nie chciałam ci przeszkadzać , rozmawiałeś z tą dziewczyną . No ale przecież nic się nie stało nie ? '' Dostałam odpowiedź ,, Stało się właśnie że się stało . Nie pożegnałaś się ze mną i teraz będę cały czas smutny :( '' Roześmiało mnie to co napisał . Znów napisałam ,, Boże Justin jakiś ty głupi.No to co mam zrobić żebyś nie był smutny ? '' Dostałam błyskawiczną odpowiedź ,,Wyjdź na dwór , czekam przed twoim domem .'' Byłam zaskoczona przecież jestem w piżamie noo... Ubrałam na siebie bluzę i wyszłam po cichutku z pokoju . Zeszłam po schodach , otworzyłam drzwi i wyszłam na zewnątrz . Było mi zimno miałam krótkie spodenki . Bluza jakoś mnie ocieplała ale to było za mało . Podeszłam do Justin'a i uśmiechnęłam się , on odwzajemnił to .
 - Więc um.. dalej jesteś smutny ? - zapytałam z uśmiechem
 - Tak dalej , nie pożegnałaś się ze mną .
 - Ojej przecież przez to nie umarłeś nie ?
 - No to patrz - Justin upadł na ziemię i udawał że nie żyje , ja natomiast pękałam ze śmiechu .
 - I widzisz umarłem !
 - Hahahaha Justin powinieneś się leczyć , debilu ! Wstawaj z tej drogi !
 - No okej okej !
- Dobra ja już idę bo mi zimno jest  i chcę mi się spać . Pa debilu ! - powiedziała i odwróciłam się nie czekając na odpowiedź . Jednak Justin chwycił mnie za ręke i byłam zmuszona odwrócić się do niego .
-Ej no znowu się ze mną nie pożegnałaś ! - powiedział
-Justin frajerze ty - przytuliłam go i pocałowałam - A teraz wystarczy ?
-Zdecydowanie tak
-No to pa - powiedziałam i szybko pobiegłam do domu . Zamknęłam drzwi na zamek i ruszyłam do pokoju . Zdjęłam bluzę i rzuciłam ją gdzieś . Wskoczyłam do łóżka i przykryłam się kordełką pod sam czubek nosa i zasnęłam .


   Brunetka wraz z rodziną idzie w ten deszczowy dzień do kościoła . Tłum ludzi czeka przed nim . Wchodzi do środka i zaczyna płakać . Idzie do przodu , kieruje się do trumny , która stoi na środku . Zaczyna jeszcze bardziej płakać . Osoba która leży w trumnie to , to ... jej ukochany Justin . Podchodzi do niej przyjaciółka i zabiera ją z tamtąd . Nie mogła uwierzyć , że osoba która dała jej sens życia właśnie nie żyje , właśnie ją zabrali . Msza się skończyła , wszyscy idą na cmentarz . Dziewczyna popatrzała się na tłum który zebrał się przed kościół . Fani płaczą są pogrążeni w rozpaczy , Ich idol , człowiek którego bardzo kochali nie żyje . Nie spotkają go już nigdy więcej . Ostatnie pożegnanie . Brunetka całuje chłopaka i odchodzi . Biegnie do samochodu , wsiada do niego i odjeżdża z piskiem opon . W pewnym momencie zatrzymuje się , wysiada .Biegnie na most , staje na krawędzi i mówi ,, Justin nie pozwolę ci zostać tam samemu , beze mnie . Gdybym teraz miała żyć nie potrafiłabym . Jesteś dla mnie wszystkim . Kocham Cię .! '' Skończyła mówić i skoczyła . To był już koniec . Pozostali razem na zawsze .

Obudziłam się cała spocona . Nie chciałam tego , na prawdę nie chciałam . Powiedziałam sobie że jeśli Justin umrze , umrę i ja . Ja nie wytrzymam bez niego . Nie wytrzymam bez mojego przyjaciela . Zasnęłam dalej .
Wstałam , pierwsze co to sięgnęłam po telefon , była 12.00 . Poleżałam jeszcze chwilę i ... chwila chwila jak to 12 ?? Ja muszę do pracy iść , o szlag i tak się spóźniłam . Ale chwila , co dzisiaj jest ? Zerknęłam na telefon .. Uff Niedziela , to ja dzisiaj nie pracuję . O jak dobrze . Zeszłam z łóżka , ruszyłam do garderoby i wybrałam ubrania . Weszłam do łazienki . Zdjęłam z siebie ubrania i wskoczyłam pod prysznic . Umyłam się swoim brzoskwiniowym żelem pod prysznic . Wyszłam wytarłam wszystkie części ciała . Ubrałam się , zrobiłam jak to zawsze makijaż , rozczesałam włosy i wyszłam  .

 Zeszłam po schodach na dół i udałam się do kuchni . Wzięłam miseczkę , wsypałam tam płatki kukurydziane i zalałam mlekiem . Wzięłam posiłek i usiadłam na kanapie przed telewizorem . Na dół zszedł mój tatuś . Przywitałam się z nim i usiadłam ponownie na kanapie . Potem zszedł Jake .

-Siema - zaczął Jake

-Elo - odpowiedziałam , Tak długa konwersacja , prawda ?

Skakałam po kanałach i w końcu znalazłam właściwy . Leciał na nim film ,,MAMA'' Zaczęłam oglądać , to była masakra . Przysiadł się do mnie Jake i razem ze mną oglądał . Były takie momenty że musiałam zakrywać oczy . Końcówka była na prawdę okropna . Gdy film się skończył , przysięgłam że już nigdy go nie obejrzę . Wzięłam miseczkę i wsadziłam ją do zmywarki . Nalałam do szklanki soku pomarańczowego i dałam tam kostki lodu . Wyszłam na taras i usiadłam na huśtawce . Włączyłam piosenkę i nuciłam ją . Zauważyłam Alex zbliżającą się do mnie .

Zawołałam ją i już niedługo była obok mnie . Przywitałam się z nią.

-Chcesz sok ?
-A może być - odpowiedziała
-To czekaj , zaraz przyjde - Po 2 minutach wróciłam - Trzymaj
-O dzięki . To ten opowiadaj co jest między tobą a Justinem hmmm ?
-A co ma być ? Jesteśmy tylko przyjaciółmi , nic więcej .
-Ale przyznaj się , kochasz go ? - zapytała moja ciekawska
-W sumie to sama nie wiem czy go kocham czy nie .
-Ahh tak ? No dobrze nie będę cię już truła .
-A tak w ogóle co po co do mnie przyszłaś ?
-A wiesz właśnie , to zapomniałam xd
 -Hahah cała Ty  .- Minęło 5 minut
-aaaa już wiem , właśnie możesz spać u mnie w namiocie ?
-Haha no okej xd
-No to tak ja juz będę szła bo muszę przygotować tam parę rzeczy , bądź u mnie o um... 20 ok ?
-No dobra , to na razie pa <3
-Papap <3

Weszłam ponownie do domu , akurat mama przyjechała .
 -Marie ?!
-Tak mamo ?
-Mam dla ciebie niespodziankę ! :)
-Dla mnie ?
-No tak dla ciebie córeczko , chodź na zewnątrz to zobaczysz .   Wyszłam i ujrzała pięknego pieska  . Podbiegłam do niego i zaczęłam go głaskać . Przytuliłam moją mamę i jej podziękowałam . Oznajmiłam jej również że dzisiaj śpię u Alex . Postanowiłam że będzie miał na imię Baylor <3 Wzięłam go na smycz i poszłam z nim na spacer . Biegałam z nim i się wygłupiałam . Na prawdę pokochałam tego psiaka . Wróciłam do domu i wzięłam psa do mojego pokoju . Baylor położył się na podłodze a ja zrobiłam mu zdjęcie  . Dodałam na instagrama .


No i koniec . Podoba się ??? Pisałam go w nocy więc jak będą jakieś błędy to przepraszam :D 
 

czwartek, 8 sierpnia 2013

Rozdział 1 ,,Dlaczego ? ''

- Marie , wstawaj ! - i tak o to zaczął się kolejny dzień
 - Mamooo, jeszcze chwilkę - odpowiedziałam
  - O nie nie , albo się pośpieszysz albo będziesz musiała sobie iść pieszo do pracy .
- Jezuu , dobra -,- ... - wstałam i skierowałam się do garderoby , wyciągnęłam ubrania i podążyłam do łazienki . Szybko się ubrałam , zrobiłam make-up , poczesałam włosy . Przejrzałam się w lustrze i wyszłam . Z wieszaka wzięłam torebkę i wsadziłam tam potrzebne rzeczy . Zeszłam na dół , zrobiłam sobie tosta i wyszłam z domu . Jak ja nienawidzę mojej pracy . Chcę zostać piosenkarką i aktorką . Kolejny raz spoglądnęłam na jego dom . Tak tak , na przeciwko mnie mieszka Justin Bieber , ten za którym szaleje miliony nastolatek . Ahhh , byłam kiedyś jego przyjaciółką , no ale to było kiedyś . Wsiadłam do samochodu , mama zapaliła silnik i ruszyłyśmy . Po 10 minutach byłyśmy na miejscu . Pożegnałam się z mamą i ruszyłam do mojej beznadziejnej pracy. Założyłam strój do pracy i poszłam do kasy . Ludzie wchodzili już do sklepu . Nikogo nie było więc sobie pod nosem podśpiewywałam . Gdy w pewnym momencie się odwróciłam , zobaczyłam Scooter'a  Braun'a . Tego menadżera Jusstina .
    - Dzień dobry - powiedziałam i zaczęłam kasować produkty. Gdy podałam cenę , Scooter powiedział że mam talent do śpiewania , podziękowałam i uśmiechnęłam się . Zapytał również czy chciałabym się z nim spotkać i może byłoby coś ze mnie . Zgodziłam się bo to było moje marzenie żeby zostać piosenkarką . Umówiliśmy się na 14 jutro . Jak to dobrze że jutro mam wolne . I tak mijały godziny w tej jakże beznajdziejnej pracy. Gdy skończyłam , zadzwoniłam do mamy że nie musi po mnie przyjeżdżać , przejdę się . Gdy już byłam niedaleko swojego domu , przejechał samochód który bardzo dobrze znałam . Tak oczywiście był to pojazd Justina. Nie przejmowałam się tym i dalej szłam . Z jego samochodu wysiadła Pattie , Jazzy i Jaxon. Awww jak ja ich dawno nie widziałam . Pattie się do mnie uśmiechnęłam na co ja zrobiłam to samo . Weszłam do domu , zdjęłam buty i poszłam do kuchni . Zrobiłam sobie sałatkę , wchodziłam po schodach , gdy mama mnie zawołała , to znowu zeszłam . Oznajmiła mi że dzisiaj będzie u nas kolacja na którą przyjedzie Pattie , Jazzy , Justin , Jaxon . Ej chwila cofnijmy się JUSTIN ?! Niee tylko nie to .
    - A muszę na tej kolacji być ?  - zapytałam z nutką nadzieji że odpowie nie
    - Musisz musisz - odpowiedziała
    - No ok - powiedziałam .
    - Szybko zajadaj tą sałatkę bo jedziesz ze mną na zakupy .
Po 5 minutach sałatka była już zjedzona , ubrałam buty i wyszłam z domu . Wsiadłam na miejsce , czekałam jeszcze na mame i gdy już przyszła ruszyłyśmy . Zrobiłyśmy zakupy . Gdy wracałyśmy w radiu leciała moja i mamy ulubiona piosenka , czyli Boyfriend , tak Justina . Zaczęłam śpiewać . Uwielbiałam tą piosenkę . Dojechałyśmy , na szczęście tata przyjechał z Gracie . Pomógł nam wziąć zakupy z samochodu . Gdy wszystko wzięliśmy , ja udałam się z Gracie do mojego pokoju . Bawiłam się z nią , minęły 4 godziny i w tym czasie Gracie spała . Gdy się obudziła zaprowadziłam ją do mamy , zeszłam i wszystko było gotowe . Poszłam do pokoju się przebrać . Wybrałam zwiewną niebieską sukienkę , zrobiłam koka , pomalowałam usta błyszczykiem . Zeszłam na dół , zadzwonił dzwonek .
    - Marie idź otwórz , pewnie to oni . - powiedziała jakże mądra moja mama 
Podeszłam do drzwi , chwyciłam klamkę i otworzyłam . Za drzwiami stałam Pattie , Jazzy , Jaxon i niestety Justin . Przywitałam się z Pattie i dzieciakami . Został mi jeszcze Justin , o boże co ja mam zrobić ?!
     -  Um... Cześć - powiedział Justin , uśmiechając się .
     -  Ta... Cześć - odpowiedziałam i wpuściłam go do środka .
Zdjął buty i podążył za swoją mamą. Zasiedli do stołu , mama poprosiła mnie żebym poszła po Jake'a . I z wielką chęcią to zrobiłam . Pobiegłam szybko do góry i wpadłam do pokoju Jake'a . Powiedziałam że ma zejść na dół . Zeszłam ponownie na dół i usiadłam przy stole . Akurat miałam miejsce na przeciwko Justina . Usiadł obok mnie Jake . Nasze mamy rozmawiały jak to one sie dawno nie widziały i takie tam .
     - Marie dziecko idź po Gracie i idźcie na spacer  - powiedziała moja mama
     - A ty Justin weź Jazzy i Jaxon'a i udajcie się z Marie . - tym razem powiedziała to Pattie
     - Mamo muszę ??? - zapytałam
     - Musisz musisz - odpowiedziała ciesząc się nie wiem z czego .
     - Jezu ok . - odpowiedziałam i ruszyłam do góry po Gracie . Wzięłam małą na ręce i zeszłam na dół . Pattie jak ją zobaczyła to się uśmiechnęła , coś tam jeszcze o niej  mówiła ale nie słuchałam . Wsadziłam małą do jej fioletowego wózyka . Justin z Jazzy i Jaxon wyszli a później ja . Zamknęłam za sobą drzwi i ruszyłam . Panowała kompletna cisza , ale co jakiś czas Justin mówił do Jaxon'a i Jazzy a ci się śmiali . Nic z tego nie rozumiałam . Szliśmy w stronę parku a w nim znajdował się plac zabaw . Jazzy i Jaxon pobiegli tam bardzo szybko . My natomiast usiedliśmy na ławce . Zaczęłam rozmowę .
     - Justin ? - ocknął się i patrzył teraz na mnie tymi swoim czekoladowymi oczami . - Dlaczego nie odzywałeś się przez te um.. 4 lata ?
     - Um.... wiesz to nie jest takie proste .
     - No wiesz domyślam się że to nie jest takie proste , ale dlaczego przez tyle lat się nie odzywałes . Co wstyd ci było że miałes taką przyjaciółkę jak ja ?
     - Nie nie było mi wstyd mieć taką przyjaciółkę , tylko pamiętasz jak chodziłem z Caitlin ?? Ona mi powiedziała że mam się  z tobą nie kontaktować . Skasowała mi w moim telefonie twój numer . I jak wyjechałem do Atlanty , skończyło się wszytko z Caitlin . A ja wciąż nie mogłem o tobie zapomnieć . Niestety nie miałem twojego numeru . A jak go znalazłem ty go niestety już zmieniłaś . I straciłem kontakt . Jak przeprowadziłem się do Calabasas , i zobaczyłem że ty mieszkasz obok mnie , chciałem cię przeprosić , no ale jestem tchórzem i tego nie zrobiłem . Więc teraz cię strasznie przepraszam . Nie myślałem że Catlin taka jest , ja ją naprawdę kochałem ale to minęło . Na prawdę cie przepraszam .
     - Czyli że to wszystko było przez Caitlin ? - zapytałam
     - Tak właśnie przez nią - powiedział patrząc się tak słodko na mnie .
     - Wiedziałam ta suka ,już taka była .
     - To jak nadal przyjaciele ?? - zapytał z nadzieją
     - Tak - odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy .
Justin również się uśmiechnął . Wstałam oznajmijąc że powinniśmy się już zbierać . Justin zawołał dzieciaki i ruszyliśmy do domu . Gdy szliśmy zadzwonił mój telefon . Była to Jessica . , odebrałam .
*rozmowa*
- No siemanko Jess ; ) - zaczęłam
- Hejka Marie , co robisz dzisiaj ?
- Dzisiaj um... nic , a co ?
- No bo wiesz brat Alex robi impreze no i Alex się go spytała czy może nas przyprowadzić i się zgodził
- A to spoko , no to przyjedę .
- Bądz gotowa o 20 , ja po ciebie przyjdę i pójdziemy , ok ?
- No okej to na razie , pa <3
- Papapap <3
*koniec rozmowy*
     Nim się obejżałam byłam już obok domu . Justin pomógł mi wnieść wózek do domu . Pattie się już zbierała , dlatego ani Jazzy  i Jaxon ani Justin nie zdęjmowali butów . Pożegnałam się z Pattie , później podeszłam do maluchów a na końcu przytuliłam się do Justina . Jakie to fajne uczucie móc się znowu do niego przytulić . Spojrzałam na zegarek i była 19 . O szlag mam tylko godzinę na przygotowanie się . Szybko pobiegłam do pokoju . Wybrałam ubrania (ta druga), poszła do łazienki . Przebrałam się w strój , poprawiłam makijaż . Wyprostowałam włosy. Wyszłam z łazienki wzięłam torębkę i wsadziłam tam telefon . Zeszłam na dół i akurat zadzwonił dzwonek . Otworzyłam i przywitałam się z przyjaciółką . Ubrałam buty i wyszłam razem z nią , przedtem oznajmiając mamie że nie wiem o której przyjde . Szłyśmy słuchając muzyki . Opowiedziałam jej co się dzisiaj wydarzyło i widać było że się cieszyła . Doszłyśmy do wielkiej willi . Zadzwoniłyśmy dzwonkiem i otworzyła nam Alex . Przywitałyśmy się z nią . Weszłyśmy do środka w oddali zobaczyłam Biebera . Podeszłam i przytuliłam go . Justin zapytał się mnie czy zatańczymy , zgodziłam się . Akurat musiała lecieć powolna piosenka . Kołysaliśmy się w rytmie muzyki . Bieber w pewnym momencie ......
 


Bohaterowie

   Bohaterowie :
Marie Gomez (Selena Gomez)  - Piękna brunetka pragnąca zostać piosenkarką i aktorką . Ma 19 lat i mieszka w Calabasas ze swoją rodziną czyli starszy brat Jake , młodsza siostrzyczka Gracie  która ma 3 miesiące , mamą Mandy i tatą Brian'em . Przeprowadziła się tam z Stratford . Miała tam wiele wspomnień dotyczących swojego dawnego przyjaciela Justina Biebera . Tęskni za nim ale tego nie okazuje . Pracuje jako kasjerka w sklepie . Nic wielkiego .
Justin Bieber - Przystojny chłopak , który dzięki youtube , swojej mamie i Scooter'owi wzbił się na szczyt. Ma 19 lat Pragną go miliony nastolatek . Mieszka w Calabasas . Kocha swoją rodzinę , ale mało czasu z nimi spędza . Jest w trasie koncertowej .



















Jake Gomez  - Jest starszym bratem Marie , ma 24 lata i jest umieśnionym brunetem . Pracuje w siłowni .
















Jessica Olsen - przyjaciółka Marie . Ma brązowe włosy i 19 lat . Pragnie tak jak Marie zostać aktorką i piosenkarką .















Alex Twist  - przyjaciółka Marie . Ma 21 lat . Chce zostać aktorką . Jej bratem jest Lil Twist , przyjaciel Justina Biebera .


















Reszta bohaterów :
Lil Za , Ryan Butler  , Lil Twist   - Przyjaciele Justina
Pattie Malette  - mama Justina
Jaxon i Jazzy  - rodzeństwo Justina
Jeremy Bieber  - tata Justina
Mandy Gomez  - mama Marie
Brian Gomez  - tata Marie
 

                                                                 Zapraszam na czytanie mojego opowiadania o Marie i Justinie ;*